Przemoc religijna a przemoc ze względu na religię lub wyznanie – dlaczego warto dbać o rozróżnianie tych pojęć?

Przemoc religijna a przemoc ze względu na religię lub wyznanie – dlaczego warto dbać o rozróżnianie tych pojęć?

Gdy w ramach obchodzonego z inicjatywy ONZ Międzynarodowego Dnia Upamiętniającego Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie (który przypadł 22 sierpnia 2020 r.) papież Franciszek, jako głowa Państwa Watykańskiego, napisał na Twitterze: „Bóg nie potrzebuje być przez nikogo broniony i nie chce, aby Jego imię było używane do terroryzowania ludzi”, jego apel stał się istotnym punktem odniesienia w toczącej się od stuleci dyskusji na temat istniejącego związku pomiędzy religią a przemocą. Wszak już na pierwszych kartach Biblii z łatwością odnajdujemy sceny sugerujące nam bliskość obu tematów, skoro Kain zabija Abla, a widok tonących w Morzu Czerwonym Egipcjan napawa Izraelitów tak ogromną radością, że zaczynają tańczyć i śpiewać. Liczne, a przy tym niezwykle okrutne wojny religijne i wyprawy krzyżowe z kolejnych okresów historycznych, aż po wiek XX, również dowodzą tego, że przemoc i nietolerancja są wpisane w każdą religię i wyznanie.

Tymczasem, paradoksalnie, przemoc religijna nie ma zbyt wiele wspólnego z samą religią rozumianą jako systemem wierzeń i praktyk odnoszących się do rzeczy świętych. Nie daje się ona wpisać w tradycyjny i wspólny dla wielu wyznań obraz miłosiernego i kochającego ludzkość Boga. Przemoc bowiem, jak pokazują liczne studia teologiczne, filozoficzne oraz historyczne, pochodzi od człowieka, a jeśli jej motywatorem staje się Bóg, to jest to przejaw radykalizacji samego wyznawcy, który coraz bardziej odbiega od koncepcji człowieka wierzącego, zmierzając w stronę człowieka jedynie wiernego. O tym, komu i jak pozostaje wierny, decyduje on sam, korzystając z dobrodziejstwa własnej wolnej woli. Inspirowana religijnie przemoc wynika zatem z intencji człowieka, który - narzucając innym swoją wizję Boga i tworząc odrębne normy postępowania - chce niejako konkurować również z bytem wyższym od siebie. Takie zachowania prowadzą właśnie do fanatyzmu i nienawiści. Przemocą dokonywaną w imię Boga łatwo można też zamaskować inne powody agresji wobec drugiego człowieka lub większej zbiorowości ludzkiej wynikające np. z pobudek politycznych, ekonomicznych czy kulturowych. Sprawcami przemocy religijnej zasadniczo są osoby identyfikujące się z lub zainspirowane konkretnym systemem wierzeń, lecz niekoniecznie osoby wierzące; z kolei ofiarami tego rodzaju aktów nadużycia religii mogą być dowolne grupy ludzi lub pojedyncze jednostki.

Z odwróceniem ról mamy do czynienia w przypadku przemocy ze względu na religię lub wyznanie, której ulegają właśnie osoby wierzące. Doznają one dyskryminacji, prześladowań lub uprzedzeń spowodowanych bądź to wprowadzeniem określonych restrykcji państwowych wymierzonych w wyznawców określonej grupy religijnej lub religii jako takiej, bądź też wrogością społeczną, co w efekcie narusza ich wolność religijną. Wśród różnych bezprawnych form oddziaływania na prawo do swobody religii lub wyznania można wskazać na czyny motywowane religijnie. Wynika z tego zatem, że przemoc religijna może być jedynie rodzajem przemocy, której doznają osoby ze względu na wyznawaną religię lub przynależność do określonego wyznania, np. w sytuacji, gdy jedna grupa wyznaniowa próbuje narzucić innej swoje własne normy religijne i ograniczyć w ten sposób jej swobodę wyznania. Nie są to jednak pojęcia tożsame ze sobą i należy dbać o ich właściwe odróżnianie, by nie pomylić ofiary z katem.

Akty przemocy motywowanej religijnie w każdym przypadku są stanowczo potępiane przez przywódców religijnych różnych wyznań, gdyż agresja i nienawiść są rezultatem ludzkich decyzji - należy się im sprzeciwiać i przeciwdziałać. Prawidłowe rozróżnienie między pojęciami „przemoc religijna” oraz „przemoc wobec osób ze względu na religię lub wyznanie” jest kluczowe dla budowania kultury dialogu opartej na wzajemnym szacunku i tolerancji. Tylko w ten sposób, środkami pokojowymi, a więc wyrzekając się przemocy, można osiągnąć porozumienie i uchronić kolejne jednostki ludzkie przed atakami godzącymi w ich religię lub wyznanie. Sformułowany zatem przez papieża Franciszka apel o powstrzymanie się przed użyciem przemocy w imię - jedynie pozornej - obrony religii ukazuje potrzebę troski wobec osób, które padają ofiarami tego rodzaju przestępstw. Doświadczenie przemocy umotywowanej religią prowadzić może bowiem do spotęgowania niechęci, a nawet do otwartej wrogości wobec samej religii i jej wyznawców. Te emocje z kolei dają asumpt, by prześladować osoby wierzące. Wówczas błędne koło się zamyka, a przyczyna leży w niewłaściwym interpretowaniu pojęć.

 

Autor: dr Weronika Kudła

Zapraszamy do komentowania tego wpisu na naszym profilu na Facebooku:

Data: 29 grudnia 2020
Sfinansowano ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości
www.funduszsprawiedliwosci.gov.pl/
Fundacja Pro Futuro Theologiae
ul. Gagarina 37/8, 87-100 Toruń
Zapisz się do newslettera
Uniwersytet Mikołaja Kopernika
Fundacja Pro Futuro Theologiae
ul. Gagarina 37/8, 87-100 Toruń
Zapisz się do newslettera
Skip to content