Różaniec w obronie życia w miejscu publicznym

Różaniec w obronie życia w miejscu publicznym

W ostatnich latach w kilku państwach europejskich obserwuje się narastające interwencje wobec osób modlących się w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w pobliżu klinik aborcyjnych. Zjawisko to dotyczyło już Wielkiej Brytanii, gdzie karano ulicznych kaznodziejów[1], oraz Hiszpanii, gdzie podejmowano działania wobec osób modlących się pod szpitalami wykonującymi aborcję[2]. Niestety, podobne praktyki zaczynają pojawiać się również w Polsce. W Toruniu samorząd od dłuższego czasu podejmuje działania, które utrudniają organizowanie publicznych modlitw w intencji odnowy moralnej i obrony życia[3].

Przykładem jest rozwiązanie 15 lutego br. zgromadzenia modlitewnego przez prezydenta Torunia Pawła Gulewskiego, uzasadnione rzekomymi „nieprzyzwoitymi treściami”. Jak relacjonuje toruński Dziennik „Nowości”: „Sąd Apelacyjny w Gdańsku, w prawomocnym wyroku, uznał, że prezydent nie miał prawa rozwiązać zgromadzenia. Powołał się przy tym między innymi na wolność demonstrowania poglądów, a baneru nie uznał za nieprzyzwoity”[4]. Jednocześnie służby miejskie i policja, działając na zgłoszenia urzędników, wielokrotnie utrudniały modlitwę różańcową (grzywny w kwocie 800 zł zostały wymierzone wobec dwóch mężczyzn, którzy trzymali antyaborcyjny baner podczas różańca zorganizowanego 15 czerwca[5]) , a niedawno 15 listopada doprowadziły do zatrzymania Wiesława Janowskiego, byłego działacza opozycji antykomunistycznej w czasach PRL , choć podczas tego zgromadzenia nie był prezentowany żaden baner.

Tymczasem modlitwa w przestrzeni publicznej – zarówno w formie zgromadzeń religijnych, jak i indywidualnych praktyk – stanowi bezpośredni wyraz konstytucyjnie chronionej wolności sumienia i religii. Jej publiczny charakter jest częścią tradycji życia społecznego i nie różni się od aktywności innych grup religijnych czy światopoglądowych, które w przestrzeni miejskiej prowadzą swoje praktyki lub promują swoje działania. Co istotne, takie wydarzenia – jak publiczne zajęcia jogi w toruńskim Parku i na Rynku Staromiejskim czy aktywność wspólnot Hare Kryszna – nie spotykają się z ograniczeniami ani zarzutami naruszania zasad współżycia społecznego.

Wobec modlących się w Toruniu podniesiono argument naruszenia moralności publicznej poprzez prezentowanie zdjęć ofiar aborcji. Jest to jednak argument prawnie wątpliwy. Po pierwsze, zdjęcia te nie mają charakteru pornograficznego ani obscenicznego, który mógłby stanowić rzeczywistą podstawę ingerencji w wolność zgromadzeń. Po drugie, w przestrzeni publicznej dopuszcza się znacznie bardziej kontrowersyjne treści – choćby podczas parad równości, którym patronuje prezydent miasta Torunia[6], a organizowanych przez środowiska LGBT – gdzie osoby postronne mogą być narażone na kontakt z treściami wyraźnie obscenicznymi. Wówczas jednak podkreślano, że „nikt nie musi patrzeć”. Po trzecie, w kampaniach społecznych dotyczących przemocy domowej, alkoholizmu czy wypadków drogowych powszechnie wykorzystuje się drastyczne zdjęcia, aby wstrząsnąć odbiorcą i zwrócić uwagę na poważny problem społeczny. Takie kontrowersyjne działanie nie jest uznawane za naruszenie prawa, lecz za dopuszczalną formę przekazu o istotnych kwestiach społecznych, co najwyżej naruszającą określone standardy etyczne.

Z punktu widzenia prawa podkreślić należy, że powoływanie się na moralność publiczną jako przesłankę ograniczenia praw i wolności obywatelskich wymaga precyzyjnego wykazania, że dany przekaz rzeczywiście narusza fundament wspólnej aksjologii. Ograniczenie musi być przy tym proporcjonalne i niezbędne, czyli możliwie najmniej ingerować w chronioną wolność. Sama podstawa ograniczenia nie może być kategorią dowolnie interpretowaną przez organ administracji. Moralność publiczna zakłada istnienie wartości wspólnych, ale nie może być pretekstem do ograniczania wolności ekspresji zarówno tej słownej, jak i religijnej, które – choć dla niektórych trudne lub niemiłe – mieszczą się w granicach debaty publicznej i nie naruszają godności człowieka. Trudno uznać, by modlitwa w intencji ochrony życia lub prezentowanie zdjęć dokumentujących skutki aborcji stanowiły naruszenie tych wartości, zwłaszcza że celem takich działań jest zwrócenie uwagi społecznej na ochronę życia, a więc dobro o znaczeniu fundamentalnym.

Każdy przypadek ingerencji w pokojowe praktyki religijne w przestrzeni publicznej jest testem rzeczywistego zakresu wolności obywatelskich. Jeśli modlitwa – jedna z najbardziej pokojowych form ekspresji – staje się przedmiotem administracyjnych restrykcji, powstaje pytanie o to, jak szeroko rzeczywiście chroniona jest wolność zgromadzeń i wolność religii w praktyce funkcjonowania państwa. Dlatego warto przy tej okazji przypomnieć definicję „moralności publicznej”, którą można znaleźć w internetowym Słowniku Wolności Religijnej przygotowanym przez Laboratorium Wolności Religijnej[7]. Pozwala ona zrozumieć, jakie są rzeczywiste granice ingerencji w konstytucyjne wolności i kiedy powołanie się na moralność publiczną jest prawnie uzasadnione, a kiedy staje się jedynie narzędziem ograniczania niewygodnych form ekspresji.

 

Zespół LWR

[1] https://christianconcern.com/news/christian-preacher-vindicated-after-arrest-for-questioning-quran/ - zarzuty dotyczyły np. rzekomych wyrażeń homofobicznych, krytykę Koranu czy też za rasizm – z tego tytułu zresztą przyznano potem odszkodowanie, jakie musiała wypłacać policja w Wielkiej Brytanii (https://www.theguardian.com/uk-news/2019/jul/28/christian-preacher-racism-wrongful-arrest-payout-bible ).

[2] W Hiszpanii właśnie rozpoczął się proces 21 osób modlących się na ulicy przed kliniką aborcyjną:  https://www.aciprensa.com/noticias/119379/primer-juicio-en-espana-contra-21-personas-provida-por-rezar-frente-a-un-abortorio . Przypadki ataków na te osoby co roku wskazuje Observatorio para la Libertad Religiosa y de la Conciencia w Madrycie.

[3] https://ddtorun.pl/pl/11_wiadomosci/73658_torun-zatrzymanie-na-publicznym-rozancu-uczestnika-wpakowano-do-radiowozu-wideo.html

[4] https://nowosci.com.pl/listy-do-komendanta-i-biskupa-ciag-dalszy-sprawy-antyaborcyjnej-pikiety-w-toruniu/ar/c1p2-28186267

[5] Tamże.

[6] https://torun.pl/pl/aktualnosc/torunski-marsz-rownosci-z-patronatem-prezydenta-torunia

[7] https://laboratoriumwolnosci.pl/slownik/moralnosc-publiczna/

Data: 24 listopada 2025
Sfinansowano ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości
www.funduszsprawiedliwosci.gov.pl
Fundacja Pro Futuro Theologiae
ul. Gagarina 37/8, 87-100 Toruń
Zapisz się do newslettera
Uniwersytet Mikołaja Kopernika
Fundacja Pro Futuro Theologiae
ul. Gagarina 37/8, 87-100 Toruń
Zapisz się do newslettera
Skip to content